18 / 12 / 2014 eCommerce

Mobile generuje już ponad 50% ruchu e-Commerce

Jak pokazują dane przedstawione przez firmę Shopify, w sierpniu 2014 w Stanach Zjednoczonych po raz pierwszy w historii liczba osób odwiedzających sklepy internetowe przy pomocy urządzeń mobilnych była większa niż ta z komputerów stacjonarnych i laptopów. Dane te zostały zebrane z ponad 100 000 sklepów internetowych, które korzystają z platformy sprzedażowej zbudowanej przez firmę Shopify. Jeśli przyjrzymy się dokładnie danym, możemy zauważyć, że 50,3% całego ruchu generowanego w sklepach było przez urządzenia mobilne (40,3% z smartfonów i 10% z tabletów) i tylko 49,7% z komputerów stacjonarnych i laptopów.

Dane te, które na pewno należy traktować z odrobiną ostrożności, pokazują jednoznacznie, że konsumenci zaczynają coraz częściej dokonywać zakupów poprzez urządzenia mobilne. Co ważne, jak pokazują analizy przygotowane przez Shopify, wraz ze wzrostem ilości użytkowników korzystających z mobilnych wersji sklepu, wzrosła wartość przekierowań z portali społecznościowych na strony sklepów (z 5% do 7%), a z wyszukiwarki Google z 12% do 18%.

Kolejnym wnioskiem jaki można wyciągnąć z zaprezentowanych danych jest coraz większy udział trendu „always on shopping” (zawsze na zakupach). Pokazuje on jednoznacznie, że zakupy dokonywane z komputerów stacjonarnych i laptopów, najczęściej dokonywane są od poniedziałku do piątek w godzinach od 8 do 18, czyli wtedy, kiedy większość z nas jest w pracy, a wieczorami i w weekendy dokonywane są głownie z tabletów i smartfonów.

Informacje przekazane przez firmę Shopify pozwalają pokusić się o stwierdzenie, że rok 2014 staje się rokiem m-Commerce. Coraz więcej mobilnych metod płatności pojawia się na rynku, a to połączone z coraz większą ilością sklepów dostosowanych do rozdzielczości smartfonów i tabletów, przynosi wymierne efekty sprzedawcom i zwiększa obrót.

Mobile_traffic

Patrząc „chłodnie” na dane przedstawione przez firmy Shopify, pozwolę sobie na odrobinę sceptycyzmu. Uważam że te wysokie wyniki są w znacznej mierze jest efektem okresu wakacyjnego i faktu, że turyści nie brali ze sobą laptopów, tylko tablety i smartfony. Jeśli przeciętny Smith, leżąc na plaży i popijając swoje ulubione drinki, chciał dokonać jakiegoś zakupu, to używał do tego urządzenia mobilnego, bo miał je pod ręką. Kolejne miesiące potwierdzą, czy moje spostrzeżenie jest trafne czy nie, natomiast niezależnie od tego, czy ta wartość ulegnie obniżeniu, czy nie, jest to klarowny sygnał dla sprzedawców, że jest to ostatnia chwila na podjęcie decyzji o przejściu na sprzedaż w kanale mobile. Co więcej, pokusiłbym się o stwierdzenie, że w przeciągu najbliższego roku, maksymalnie 2 lat, jeśli ktoś nie dokona takiego kroku, to może zauważyć znaczący spadek obrotu generowanego przez sklep, połączony z mniejszym przyrostem nowych klientów (Polska jest jednym z krajów Europejskich, gdzie występuje największa dynamik wzrostu sprzedaży w kanale mobile).

FacebookTwitterGoogle+LinkedIn