07 / 07 / 2017 eCommerce

Magento 1.x – Community czy Enterprise?

Magento jest moim numerem jeden, jeśli chodzi o rekomendację rozwiązania e-Commerce. Spośród całego szeregu gotowych (mniej lub bardziej rozwiniętych) silników, zdecydowanie daje największe pole do rozwoju. A to, biorąc pod uwagę konkurencyjność w praktycznie każdej już branży, jest kluczowe w długoterminowej strategii sprzedaży w sieci. Prędzej czy później, o ile tylko dobrze Ci się wiedzie, przyda się możliwość łatwego wdrażania nowych funkcjonalność. A jeżeli dopiero zaczynasz? Cóż, na dobry start dostaniesz stabilną technologię z mnogością modułów od Community. Dalej brzmi lepiej, niż inne rozwiązania :).

Ok, mam nadzieję, że rekomendacja jest wystarczająca, żebyśmy poszli dalej. Pytań o nowy e-Commerce możesz mieć milion (100 i jedno znaleźliśmy sami, zajrzyjcie do naszej publikacji), ale jest jeszcze jedno ważne – Community czy Enterprise? Te dwie edycje Magento nie różnią się od siebie znacząco, ale sama nazwa Enterprise sugeruje, że dostaniesz coś lepszego. Pomogę Ci dzisiaj dokonać odpowiedniego dla Ciebie wyboru. Dzisiaj porównamy gałąź 1.x, która, mimo wejścia wersji Magento 2, jest ciągle tą najbardziej popularną i najczęściej stosowaną przy wdrożeniach.

Koszt

Zaczniemy od tej złej wiadomości (przynajmniej dla niektórych, choć zdziwienia być nie powinno). Podstawową różnicą między wersjami CE i EE jest opłata licencyjna. Koszt edycji Enterprise zależy głównie od architektury serwerowej (a konkretnie ilości serwerów). Według informacji oficjalnych, roczny koszt podstawowy to około 15 000$ + dodatkowe 12 000$ za kolejne serwery. Łatwo policzyć, że przy sporym ruchu musimy liczyć się z dość dużym wydatkiem.

W tej kwocie, poza różnicami opisanymi w dalszej części, ukryta jest też pewna rekompensata w postaci wsparcia pomocy technicznej w trybie 24/7, co może być atrakcyjne w pudełkowych instancjach.

Wersja Community jest całkowicie darmowa, niezależnie od środowiska uruchomieniowego.

Wydajność

W branży krąży mit, że Magento to demon, który żywi się mocą serwerów. Mam na ten temat zupełnie odmienne zdanie. Przede wszystkim dlatego, że koszty serwerów spadły na tyle, że są właściwie pomijalne. Oczywiście przy dużym ruchu koszty rosną, ale duży ruch przekłada się zazwyczaj na przychód ze sklepu, więc dalej nie jest tak źle.

Druga sprawa to fakt, że historycznie wiele firm, które zabierało się za wdrażanie, krótko mówiąc, nie umiało tego zrobić dobrze. Nieumiejętne wykorzystanie logiki rzeczywiście powodowało bardzo duże spadki wydajności i dużo łatwiej uniknąć takich błędów w innych rozwiązaniach, ale nie wydaje się to być problemem samego Magento.

Tak czy inaczej, wydajność sklepu na pewno jest kluczowa, a czasy ładowania poszczególnych stron powinny być wyśrubowane do granic możliwości. Tutaj wersja EE “z pudełka” zdecydowanie przeważa nad edycją Community, bo jest lepiej przygotowana na wysokie obciążenie:

  • możliwość rozdzielenia bazy danych na osobne serwery,
  • zaawansowane mechanizmy cache,
  • poprawiona reindeksacja katalogu.

Nie oznacza to, że nie możemy takich efektów osiągnąć w wersji Community, ale wymaga to dodatkowej pracy i dość zaawansowanej wiedzy na temat Magento. Tak czy inaczej, w przypadku obu wersji, jeśli nastawiasz się na duży ruch, potrzebujesz dobrego środowiska uruchomieniowego (co w przypadku EE już zaczyna kosztować, więc na pewno warto to brać pod uwagę).

Funkcjonalności

Enterprise to przede wszystkim prowadzenia sprzedaży przygotowane dla bardziej rozwiniętych organizacji. Dlatego twórcy postarali się, żeby wraz z EE dostarczyć użytkownikom większą ilość modułów, niż w wersji CE. Te kluczowe to:

  • zaawansowane przydzielanie uprawnień,
  • lepsze zarządzanie treścią (wersjonowanie i hierarchizacja),
  • zmieniony proces zakupowy,
  • moduł RMA,
  • integracja z wyszukiwarką SOLR.

Tutaj znowu uwaga – nie oznacza to, że w Magento CE nie możemy zaimplementować wyżej wymienionych funkcjonalności. Wręcz przeciwnie, większość z nich już jest opracowana w formie gotowych modułów i jest dostępna w Magento Connect, ale tak, czy inaczej, należy liczyć się z dodatkowym kosztem (minimum zakup modułów i instalacja).

Podsumowanie i opinia autora

Różnice między wersjami pudełkowymi obu edycji Magento są dość wyraźne. Ponosząc roczną opłatę (w moim odczuciu niemałą) otrzymujemy bardziej rozbudowany system z obsługą techniczną, który dodatkowo powinien wytrzymać większe obciążenie. W mojej ocenie przy podejmowaniu decyzji odnośnie wyboru edycji, warto dodać jeszcze jedną dodatkową płaszczyznę – mianowicie rozmiar modyfikacji Twojego sklepu. Jeśli już teraz wiesz, że będziesz potrzebował bardzo indywidualnych rozwiązań, warto zastanowić się, czy przewagi wersji EE się nie zatrą. Szczególnie mam tu na myśli wsparcie techniczne (które może nie być zbyt pomocne przy mocno zmodyfikowanej platformie) i wydajność. Ta ostatnia będzie w dużej mierze zależeć nie od edycji, a od firmy, która będzie wdrażać zmiany. Dla ułatwienia policzmy to na spokojnie:

  • instancja 4 serwerowa (3x app + 1x db),
  • projekt przewidziany na 5 lat

Lekko licząc, sama licencja będzie (z metki) kosztowała około miliona złotych. To bardzo dużo pieniędzy, które można przeznaczyć na rozwój platformy, osiągając spokojnie funkcjonalności, których brakuje wersji CE. Na koniec wrócę do uwagi spomiędzy akapitów. Niezależnie od wybranej edycji, pamiętaj o doborze odpowiedniej firmy wdrożeniowej, bo cała ta wydajność i wsparcie techniczne legną w gruzach.

Następnym razem – wersja 2.x 🙂

FacebookTwitterGoogle+LinkedIn